Aba żur

Rays – Disposable Paper Cup Lamp by Chengyuan Wei, Guanyun Wang, Ye Tao, Jianxing Cai, Chao Chen & Xuanxing Yang.jpg

Na podwórku przy śmietniku stoi lampa. Żadna wielce atrakcyjna. Ot, lampa, jakich kiedyś było wiele. Stołowa. Jedna noga toczona na tokarce w różne kule, torusy czy inne wzory przypominające szachowe piony. Lakierowana na ciemny brąz z wysokim połyskiem. Pamiętam taką z dzieciństwa. Ta – wystawiona na śmietnik – ma taki sam abażur. Oczywiście ten, który pamiętam z rodzinnego domu już dawno został zmieniony. Kilka razy. Ten jest oryginalny. Spłowiałe płótno marszczone w harmonijkę na drucianym ściętym stożku o prawie pionowych ścianach – kiedyś żółte, teraz praktycznie w kolorze ecru, ozdobione u góry i u dołu odpadającym koronkowym ornamentem w kolorze starego złota, teraz odbarwionego w wielu miejscach.

Abażur. Wszędzie, gdzie bywałem w dzieciństwie były lampy z abażurami. Małymi i dużymi. Stołowe, nocne, podłogowe. Abażury były najróżniejsze. Te papierowe czy witrażowe były tematem rozmów towarzyskich dorosłych i powodem do włączania piątego biegu galopującej wyobraźni. Papierowe kojarzyły się z Japonią. Albo z Ameryką. Mogły rozpraszać światło w salach szkoleń samurajów czy wojowników ninja. W Ameryce kojarzyły się z nowoczesnymi wnętrzami, do których zaraz wparują Aniołki Charliego. Witrażowe za to – też spotykane sporadycznie w latach 80. – migotały baśniowym światłem, w którym rodzą się wróżki, a elfy prostują swe skrzydła. Najwięcej jednak było tych prostych, z metką Predomu czy innej spółdzielni pracy. Materiałowych. Nasz żółty abażur przepuszczał światło 60 watowej żarówki w sposób, który ogrzewał każdy nieprzyjazny wieczór. Pod abażurem, jak na słonecznej wyspie grzały się szybkie samochody ze stajni Matchboxa lub Majorette. Na co dzień przykrywał lampę stojącą na szafce tej samej wysokości, co sąsiednie biurko, oświetlając przy okazji moje prace domowe. To w sumie nawet nie była szafka, tylko szafkowa, rozkładana maszyna do szycia. Miała okleinę w kolorze lakieru lampki, więc pasują do siebie.
Któregoś wieczoru, podczas zaćmienia księżyca, oglądałem z zapartym tchem czarne niebo, a potem ojciec zdjął abażur i na żarówce – Słońcu oraz jabłku – Ziemi i agreście – Księżycu pokazał mi dlaczego znika srebrny krążek z wieczornego nieba, a zaraz potem, znane do tej pory tylko ze starego atlasu geograficznego ustawienia „Ziemi” – jabłka – pochylonego z ogonkiem jako osią – w stosunku do słońca gdy jest dzień, gdy jest noc oraz czemu zimą jest mniej słońca niż latem.

Jednak lampa bez abażuru, choćby zamieniona opowieścią astronomiczną w Słońce, jest moim zdaniem uszkodzona. Brak jej okrycia, faktury. Bardzo lubię wyciągać światłem faktury. Dlatego też lubiłem ten marszczony abażur. Wciskałem w jego fałdki kolorowe bibuły. Rozsuwałem i zsuwałem materiał. Uwielbiałem ściany pokryte piaskowym tynkiem maszynowym. Wieczorami miękkie światło rozproszone abażurem ożywiało na ścianie miniaturowe cienie wyimaginowanych okrętów, postaci, wzgórz czy miast.

Siedzę na krawężniku i opowiadam tę historię starej lampie. Słucha uważnie, kiwając powoli starym abażurem. Historie lamp są do siebie tak bardzo podobne. Pamiętają wszystkie przeczytane w ich blasku książki. Wyłączane tylko po to, żeby ich światło nie odbijało się w wypukłym ekranie małego telewizora. Przez to czarno-białe filmy są dla nich tylko tłem sobotniej wieczornej drzemki. Zaczynam słuchać opowieści pordzewiałych drutów i naddartego materiału. Lampa pochyla się ku mnie i szumi swoją historię o słonecznej wyspie na szafce, gdzie grzeją się w jej świetle pluszowe niedźwiadki. O zeszytach w trzy linie zapełnianych koślawym pismem. O zaćmieniu księżyca, podczas którego znika abażur, a oswobodzona żarówka przegląda się w pomarańczy…

(zdjęcie pochodzi z materiałów towarzyszących projektowi Rays – Disposable Paper Cup Lamp autorstwa zespołu Chengyuan Wei, Guanyun Wang, Ye Tao, Jianxing Cai, Chao Chen & Xuanxing Yang)
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s