Let there be light

14183681_1789691454641788_5580050358760845404_n

Z okazji dziewięćdziesiątych piątych urodzin Stanisława Lema,  galeria Saatchi zamówiła serię lamp inspirowanych „Bajkami Robotów”. Inteligentne maszyny, poza podstawową funkcją oświetleniową, mają szereg dodatkowych zalet. Mogą funkcjonować oddzielnie jako samodzielne jednostki, lub łączyć się we współpracujące grupy poprzez wbudowane moduły Bluetooth. Poszczególne egzemplarze, już od chwili pierwszego włączenia, uczą się zachowań domowników. Dba o to układ scalony ze specjalnie zaprojektowaną siecią neuronową. Przykładowo, jeśli co wieczór właściciel wybiera z półki książkę, z którą następnie udaje się do łóżka, kinkiet wiszący w pobliżu biblioteczki poinformuje lampkę nocną w sypialni, żeby zmieniła rozproszone nastrojowe światło na punktowe, w ulubionej pozycji bibliofila. Ta z kolei płynnie wyłączy się, gdy tylko czujnik ruchu zauważy, że czytelnik odłożył książkę i zasnął.

Nocą, lub pod nieobecność właściciela lampy przechodzą w tryb „LEM” (Light Enhanced Mission). Za pomocą komunikacji bezprzewodowej, czy to w domowej sieci, czy też przez sieć komórkową, łączą się z Internetem. Aktualizują. Nawiązują kontakty. Poznają otoczenie. Zaprzyjaźniają się z innymi domowymi sprzętami. Zawiązują sojusze.

Nie bez powodu wszystkie lampy z tej serii mają zwierzęce kształty. Ich symulowane zachowania zostały oparte na obserwacji gromad, do których przynależą poszczególne pierwowzory tych unikalnych elementów wyposażenia wnętrz. Lampy łazienkowe w kształcie ryb są wodoodporne i potrafią kontrolować pralki i główne elektrozawory zapobiegając ewentualnemu zalaniu mieszkania wykrytemu przez czujniki ruchu i wilgotności. pokojowe „ptasie” lampy w zależności od zapotrzebowania na naświetlenie danego wnętrza unoszą się ze swych kinkietowych drążków pełniących również funkcję ładowarki. Tymczasem lampy ogrodowe wieczorami zbijają się w stada i galopują wzdłuż ogrodzenia płosząc potencjalnych intruzów.

To tyle jeśli chodzi o dane techniczne zawarte w folderze reklamowym. Rzeczywistość okazała się zgoła zupełnie inna. Jak donosi Idaho State Journal, lokalny oddział firmy Amazon został w nietypowy sposób ograbiony ze wszystkich niedawno dostarczonych do magazynu modeli LEM95 Saatchi Lights. Dochodzenie lokalnej policji wykazało, że do masowej kradzieży doszło w nocy z 21 na 22 września bieżącego roku. Sprawcy pozostali nie wykryci, gdyż towar wyniosły testowane w tymże magazynie dostawcze drony, przeprogramowane przez zewnętrznego hackera łączącego się za pośrednictwem sieci komórkowej. Prześledzenie tras dronów pozwoliło ustalić, że skradzione modele lamp trafiły na pobliskie farmy, których właściciele zakupili co najmniej pięć sztuk lamp z limitowanej serii. Niestety policji do tej pory nie udało się skontaktować z mieszkańcami tychże farm. W pobliskich miasteczkach nie widziano ich od wielu dni, a próby kontaktu telefonicznego spełzają na niczym, gdyż przy każdej próbie można jedynie wysłuchać tej samej tajemniczej informacji odczytywanej metalicznym głosem, który oznajmia, że „czas bladawców dobiega końca”. Agent FBI, Mulder oddelegowany do pomocy w śledztwie sugeruje, że dziwne zdarzenia mogą mieć związek z nową aktywnością świetlną w strefie 51. Jednak nasza biurowa mikrofalówka słysząc to prychnęła z wyższością.

(Projekt lampy – Umut Yamac, zdjęcie – Tom Gildon. Więcej o projekcie tutaj)
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s